piątek, 16 maja 2014

Dla Mamy

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:

- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?

- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie.
On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.

- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia.
I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?

- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.

- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.

- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do Mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.

- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:

"MAMUSIU".





sobota, 19 kwietnia 2014

Kartki Wielkanocne

Wielkanocny pacierz
Nie umiem być srebrnym aniołem -
Ni gorejącym krzakiem -
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
Tyle już alleluja -
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
Jak na koślawej fujarce -
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski -
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
Jak złoty kamyk z procy -
Zrozumie mnie mały Baranek
Z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku -
Sumienia wywróci podszewkę -
Serca mojego ocali 

Czerwoną Chorągiewkę
ks. Jan Twardowski












RADOSNEGO ALLELUJA !!!

czwartek, 13 marca 2014

Czekoladowniki retro

"Po śmierci pewien człowiek stanął przed Bogiem. 
Z wielką dumą wyciągnął przed Nim swoje ręce
i powiedział: -Panie, zobacz jak czyste są moje ręce!
Pan Bóg uśmiechnął się do niego i z cieniem smutku powiedział:
-Tak, to prawda ale są również puste."

Nie tylko za czynienie zła, ale i za nie czynienie dobra, odpowiemy...

niech nigdy w nas nie braknie > mocy serdeczności< życzy Lu..





czwartek, 20 lutego 2014

Księga z  Podziękowaniem

" Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
 nie przez to, kim jest,
 lecz przez to, czym dzieli się z innymi"

Lu... z wyrazami wdzięczności...





środa, 22 stycznia 2014

Komplety Retro - scrapbooking/Walentynki

Propozycja Lu na Walentynki

" Miłość ma tylko znaczenie, to ona podnosi najdrobniejsze czyny nasze w nieskończoność"                                   Dz. S. Faustyny

Czekoladownik Retro - kocia ciekawość- + herbata





Czekoladownik Retro - Paryż- + zakładka do książki






Kartka Retro - Inspire - + naszyjnik serce






niedziela, 12 stycznia 2014

słomiany osioł i choinka z szyszek

"Idę do przodu jak osioł...
Tak, zupełnie tak jak to zwierzę, o którym słownik biblijny pisze "Osioł palestyński jest bardzo silny, odporny na upały, silnie zbudowane kopyta czynią każdy jego krok pewnym, utrzymanie osła kosztuje niewiele. Jedyne wady jakie ma to upór i lenistwo.
Zwierzęca ufność, tak jak wtedy, kiedy w Bożonarodzeniową noc, dźwigałem uroczyście Jego Matkę do Betlejem. Idę do przodu jak osioł z Jerozolimy, który w Niedzielę Palmową, był królewskim i spokojnym wierzchowcem Mesjasza.
Nie jestem uczony, ale umiem coś bardzo ważnego. Wiem jak na swoim grzbiecie dźwigać Chrystusa. Dźwigam Go ale On mną kieruje. Kto wie jak bardzo się niepokoi mój Pan kiedy się potykam o kamień, lecz nigdy mi tego nie wypomina. Ach jak dobrze jest poczuć Jego dobroć i wielkoduszność. Idę na przód w ciszy, to cudowne jak wiele można usłyszeć nie rozmawiając wcale. słowa: -jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie- wydaja się być wypowiedziane specjalnie dla mnie. Idę do przodu jak osioł co niesie na grzbiecie Chrystusa. 
                                                                        Bóg ma taka samą wagę co szczęście."