Stroiki na groby
Wszystkich Świętych
Święta Klaro patronko praczek wspomóż nas
w oczyszczaniu intencji
Święty Mateuszu Ewangelisto patronie elektryków pomóż nam
świecić przykładem miłości bliźniego
Święta Barbaro bywalczyni kopalń pomóż nam wydobyć
z siebie okruchy dobra
Święty Antoni patronie pogubionych spraw byśmy
nie szukali tylko samych siebie
Wszyscy Święci jakkolwiek zwać Was będą módlcie się wiele bym
i ja była świętą...
sobota, 1 listopada 2014
wtorek, 21 października 2014
Kartki Ślubne dzieciaki
Przed laty istniała pewna wieś, której mieszkańcy byli bardzo biedni. zima w tamtych okolicach była bardzo sroga i wszyscy martwili się o biednego starca, który z pewnością bardzo ucierpi: nie miał czym się okryć, odziany był w łachmany. Potrzebował ciepłego swetra. Ale nikt nie miał w tej wsi dwóch swetrów ani pieniędzy aby staruszkowi pomóc.
W końcu pewna kobieta wpadła na pomysł.
" jeśli każdy mieszkaniec wsi wyciągnie ze swego swetra jedna wełnianą nić, zbierzemy wystarczającą ilość wełny, by zrobić z niej sweter dla staruszka, nikt też nie ucierpi"
Wszyscy się zgodzili. Każdy przyniósł kawałek wełnianej włóczki. Wszystkie kawałki powiązano i zrobiono z nich kłębki wełny. Pewna dobra kobieta pracowała przez wiele dni i zrobiła na drutach wspaniały kolorowy sweter. Na początku zimy wszyscy podarowali go staruszkowi.
Starzec ze łzami w oczach przyjął dar. I tak, w tę mroźną zimę, nikt z mieszkańców nie odczuwał zimna. Biedny starzec był bez wątpienia ubrany najbardziej elegancko.
Miłość jest jedynym skarbem, który przy podziale powiększa się.
"co robić by miłość była trwała - razem kochać innych"
Przed laty istniała pewna wieś, której mieszkańcy byli bardzo biedni. zima w tamtych okolicach była bardzo sroga i wszyscy martwili się o biednego starca, który z pewnością bardzo ucierpi: nie miał czym się okryć, odziany był w łachmany. Potrzebował ciepłego swetra. Ale nikt nie miał w tej wsi dwóch swetrów ani pieniędzy aby staruszkowi pomóc.
W końcu pewna kobieta wpadła na pomysł.
" jeśli każdy mieszkaniec wsi wyciągnie ze swego swetra jedna wełnianą nić, zbierzemy wystarczającą ilość wełny, by zrobić z niej sweter dla staruszka, nikt też nie ucierpi"
Wszyscy się zgodzili. Każdy przyniósł kawałek wełnianej włóczki. Wszystkie kawałki powiązano i zrobiono z nich kłębki wełny. Pewna dobra kobieta pracowała przez wiele dni i zrobiła na drutach wspaniały kolorowy sweter. Na początku zimy wszyscy podarowali go staruszkowi.
Starzec ze łzami w oczach przyjął dar. I tak, w tę mroźną zimę, nikt z mieszkańców nie odczuwał zimna. Biedny starzec był bez wątpienia ubrany najbardziej elegancko.
Miłość jest jedynym skarbem, który przy podziale powiększa się.
"co robić by miłość była trwała - razem kochać innych"
niedziela, 13 lipca 2014
Kartki na Chrzest Święty
"W pewnym kościele afrykańskim, podczas ofiarowania, wyznaczone osoby przechodziły z dużym koszem wiklinowym, podobnym do tych, które służą do zbierania manioku.
W ostatnim rzędzie ławek kościelnych siedział chłopczyk, który wpatrywał się zamyślony w koszyk, przechodzący z rzędu do rzędu. Westchnął, bo nie miał absolutnie nic do zaoferowania Bogu. Gdy koszyk dotarł do niego, ku zdumieniu wszystkich wiernych, chłopczyk usiadł w koszyku mówiąc:
jedyną rzecz jaką posiadam - oddaję Bogu."
"W Dniu Chrztu Świętego Bóg składa na twej duszy podpis - OJCIEC"
"W pewnym kościele afrykańskim, podczas ofiarowania, wyznaczone osoby przechodziły z dużym koszem wiklinowym, podobnym do tych, które służą do zbierania manioku.
W ostatnim rzędzie ławek kościelnych siedział chłopczyk, który wpatrywał się zamyślony w koszyk, przechodzący z rzędu do rzędu. Westchnął, bo nie miał absolutnie nic do zaoferowania Bogu. Gdy koszyk dotarł do niego, ku zdumieniu wszystkich wiernych, chłopczyk usiadł w koszyku mówiąc:
jedyną rzecz jaką posiadam - oddaję Bogu."
"W Dniu Chrztu Świętego Bóg składa na twej duszy podpis - OJCIEC"
piątek, 16 maja 2014
Dla Mamy
Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia
zapytało Boga:
- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć,
skoro jestem takie małe i bezbronne?
- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie.
On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i
uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie
każdego dnia.
I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam
języka, którym posługują się ludzie?
- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek
słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.
- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym
życiem.
- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do Mnie
wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.
W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z
ziemi i dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię
mojego anioła.
- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:
"MAMUSIU".
Subskrybuj:
Posty (Atom)